T.A.R.D.I.S to eksperyment i próba refleksji nad komunikacją między architektem, a jego klientem.  

desk_header desk_header desk_header desk_header desk_header desk_header desk_header desk_header desk_header desk_header

T.A.R.D.I.S

projekt łazienki


„…Wielu kolegów po fachu mówi: To wszystko świetnie brzmi. Ale co jeśli poproszą mnie o zaprojektowanie domu w stylu angielskim, albo rustykalnym? W takich przypadkach werbalną dyskusję powinny zastąpić obrazy. Prezentujemy klientowi zdjęcia strasznych domów,pięknych,lepszych i gorszych, wszelakich. Klient mówi: To mi się podoba, to nie, tutaj tylko ten detal. Z pewnością przekona się, że szukał ciepłego wnętrza, a nie stylu angielskiego. Z braku świadomości opakowywał swoje rzeczywiste pragnienie – ciepła w zewnętrzną formę stylu angielskiego. Znów naszym zadaniem jest rozpoznanie prawdziwych potrzeb klienta. To odpowiedzialność profesjonalisty, który jeśli mówi, że ludzie nie wiedzą, czego chcą, to dlatego, że nikt nie przygotował go do właściwego rozpoznania ich potrzeb.…”

T.A.R.D.I.S to eksperyment i próba refleksji nad komunikacją między architektem, a jego klientem. Projekt Łazienki powstał w oparciu o metodę Rodolfo Livingstona, architekta południowoamerykańskiego od wielu lat pracującego nad zagadnieniami komunikacji w projektowaniu architektonicznym.

Projektowana Łazienka ma zaledwie 4.8m2. Eksperyment z Metodą Rodolfo Livingstona zmusił nas do zmierzenia się z „nagimi” oczekiwaniami klienta. W „zwykłej” rozmowie z klientem , to on sam narzuca sobie ograniczenia. Ocenia swój budżet, oraz konfrontuje się ze swoją wiedzą na temat możliwych rozwiązań technicznych. Tworzy w ten sposób okrojoną wersję swoich oczekiwań, którą prezentuje architektowi. Stosując metodę Livingstona , decydujemy się na przerzucenie odpowiedzialności za decyzje na temat tego co jest, a co nie jest możliwe, na architekta.

W tym projekcie głównym wyzwaniem jest brak przestrzeni. Oczekiwania naszego klienta zmusiły nas do zastanowienia, jak nagiąć prawa fizyki i powiększyć (przynajmniej symbolicznie ) pomieszczenie. Zdecydowaliśmy się zastąpić nieład jaki panował wcześniej w łazience, nową, modułową koncepcją, gdzie wszystkie przybory, mają swoje określone miejsce. Silnie zarysowany, spójny, drewniany moduł środkowy dba by wszystko pozostało w ukryciu, za zamkniętymi drzwiczkami. Dzięki temu zminimalizowaliśmy ilość elementów pozostających luzem i optycznie powiększyliśmy powierzchnię łazienki. Pod zlewem znalazło się obszerne miejsce na pranie, a w drzwiczkach obok mieści się „chemia”. Tam też znalazł swoje miejsce odkurzacz, który nie miał wcześniej w domu swojego miejsca.

Składający się z dwóch tafli szkła i brodzika prysznic, ma za zadanie nie tworzyć silnej bariery, która mogłaby „wykroić”, przestrzeń z łazienki. Dodatkowo refleksy w szkle są elementem większej kompozycji gdzie odbicia w gładkich powierzchniach kafelek, oraz lustrze, tworzą grę, która gdy spojrzymy pod odpowiednim kątem tworzy wielowymiarową głębię. Subtelnym elementem potęgującym ten efekt jest zastosowana farba, która również, w pewnym zakresie odbija światło i tworzy delikatne refleksy.

Zdyscyplinowane, jasne kolory kafelek, oraz ścian pozostają w zimnej tonacji. Minimalistyczny chłód tej kompozycji jest równoważony poprzez ciepły, drewniany element środkowy. Wykonany z impregnowanego drewna klejonego oraz ręcznie malowany, dodaje element czysto ludzkiej niedoskonałości (widoczne pociągnięcia pędzla) do zdyscyplinowanej kompozycji łazienki.

Całość wykonana została z drewna, metalu i szkła. W całej łazience brak plastiku czy innych materiałów sztucznych. Daje to poczucie solidności i wyrafinowania konstrukcji. Dość niebanalne użycie drewna nadaje łazience nie tylko ciepła ale przekornego charakteru.

W historii serialu angielskiego jest jeden szczególny. Opowiada o pewnym Doktorze, który podróżuje przez czas i przestrzeń za pomocą budki telefonicznej. Posiada ona wyjątkową właściwość, jest większa wewnątrz niż na zewnątrz. Nazywa się T.A.R.D.I.S. Dołożyliśmy wszelkich starań by nasz projekt w podobny sposób naciągał prawa fizyki. Wierzymy, że cel ten osiągnęliśmy co jak mniemamy jest widoczne na zdjęciach.

Projekt został zrealizowany rękami autora niniejszego tekstu co nadaje mu szczególną wartość jako źródło wręcz przytłaczającej wiedzy i doświadczenia.T.A.R.D.I.S to eksperyment i próba refleksji nad komunikacją między architektem, a jego klientem. Projekt Łazienki powstał w oparciu o metodę Rodolfo Livingstona, architekta południowoamerykańskiego od wielu lat pracującego nad zagadnieniami komunikacji w projektowaniu architektonicznym. Projektowana Łazienka ma zaledwie 4.8m2. Eksperyment z Metodą Rodolfo Livingstona zmusił nas do zmierzenia się z „nagimi” oczekiwaniami klienta. W „zwykłej” rozmowie z klientem , to on sam narzuca sobie ograniczenia. Ocenia swój budżet, oraz konfrontuje się ze swoją wiedzą na temat możliwych rozwiązań technicznych. Tworzy w ten sposób okrojoną wersję swoich oczekiwań, którą prezentuje architektowi. Stosując metodę Livingstona , decydujemy się na przerzucenie odpowiedzialności za decyzje na temat tego co jest, a co nie jest możliwe, na architekta. W tym projekcie głównym wyzwaniem jest brak przestrzeni. Oczekiwania naszego klienta zmusiły nas do zastanowienia, jak nagiąć prawa fizyki i powiększyć (przynajmniej symbolicznie ) pomieszczenie. Zdecydowaliśmy się zastąpić nieład jaki panował wcześniej w łazience, nową, modułową koncepcją, gdzie wszystkie przybory, mają swoje określone miejsce. Silnie zarysowany, spójny, drewniany moduł środkowy dba by wszystko pozostało w ukryciu, za zamkniętymi drzwiczkami. Dzięki temu zminimalizowaliśmy ilość elementów pozostających luzem i optycznie powiększyliśmy powierzchnię łazienki. Pod zlewem znalazło się obszerne miejsce na pranie, a w drzwiczkach obok mieści się „chemia”. Tam też znalazł swoje miejsce odkurzacz, który nie miał wcześniej w domu swojego miejsca. Składający się z dwóch tafli szkła i brodzika prysznic, ma za zadanie nie tworzyć silnej bariery, która mogłaby „wykroić”, przestrzeń z łazienki. Dodatkowo refleksy w szkle są elementem większej kompozycji gdzie odbicia w gładkich powierzchniach kafelek, oraz lustrze, tworzą grę, która gdy spojrzymy pod odpowiednim kątem tworzy wielowymiarową głębię. Subtelnym elementem potęgującym ten efekt jest zastosowana farba, która również, w pewnym zakresie odbija światło i tworzy delikatne refleksy. Zdyscyplinowane, jasne kolory kafelek, oraz ścian pozostają w zimnej tonacji. Minimalistyczny chłód tej kompozycji jest równoważony poprzez ciepły, drewniany element środkowy. Wykonany z impregnowanego drewna klejonego oraz ręcznie malowany, dodaje element czysto ludzkiej niedoskonałości (widoczne pociągnięcia pędzla) do zdyscyplinowanej kompozycji łazienki. Całość wykonana została z drewna, metalu i szkła. W całej łazience brak plastiku czy innych materiałów sztucznych. Daje to poczucie solidności i wyrafinowania konstrukcji. Dość niebanalne użycie drewna nadaje łazience nie tylko ciepła ale przekornego charakteru. W historii serialu angielskiego jest jeden szczególny. Opowiada o pewnym Doktorze, który podróżuje przez czas i przestrzeń za pomocą budki telefonicznej. Posiada ona wyjątkową właściwość, jest większa wewnątrz niż na zewnątrz. Nazywa się T.A.R.D.I.S. Dołożyliśmy wszelkich starań by nasz projekt w podobny sposób naciągał prawa fizyki. Wierzymy, że cel ten osiągnęliśmy co jak mniemamy jest widoczne na zdjęciach. Projekt został zrealizowany rękami autora niniejszego tekstu co nadaje mu szczególną wartość jako źródło wręcz przytłaczającej wiedzy i doświadczenia.